W nocy z 9 na 10 kwietnia na drodze ekspresowej S17 w okolicach Garwolina doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem 44-letniej kobiety. Ubrana na czarno, postanowiła pieszo udać się do Lublina, ignorując przepisy dotyczące poruszania się po drodze szybkiego ruchu. Dzięki szybkiej reakcji kierowcy, który zgłosił sprawę policji, udało się uniknąć poważniejszego wypadku. Policjanci interweniowali, co również skłoniło do rozważenia ryzykownych zachowań wśród pieszych w takich miejscach.
W momencie interwencji policjantów, które miały miejsce około północy, kobieta szła tuż obok pędzących samochodów, co czyniło ją praktycznie niewidoczną dla kierowców. Po odnalezieniu, została ukarana mandatem, ale przede wszystkim zyskano czas na pomoc jej w opuszczeniu niebezpiecznego miejsca. Policjanci odwieźli kobietę na stację PKP, co pozwoliło jej na dalszą kontynuację podróży w bezpieczny sposób.
Warto podkreślić, że podobne sytuacje zdarzają się coraz częściej. Ledwie kilka dni wcześniej inny pieszy, obywatel Ukrainy, również został dostrzeżony na drodze ekspresowej S17, twierdząc, że zabrakło mu paliwa. Ustawienie pojazdu w miejscu niewłaściwym skutkowało koniecznością jego usunięcia na koszt właściciela. Policja szczególnie apeluje o rozwagę i przypomina, że przebywanie na trasach szybkiego ruchu jest nie tylko zabronione, ale także niezwykle niebezpieczne, zarówno dla pieszych, jak i kierowców.
Oprócz konkretnego wezwania do ostrożności, policjanci zwracają uwagę, jak postępować w przypadku awarii na drodze ekspresowej. Wśród zasad, które należy przestrzegać, wymieniono między innymi konieczność zjechania na pas awaryjny, włączenia świateł awaryjnych oraz założenia kamizelki odblaskowej przed opuszczeniem pojazdu. Apelują też, aby nie stać przy samochodzie i czekać na pomoc za barierkami, co może znacząco zwiększyć bezpieczeństwo w tak niebezpiecznym miejscu.
Źródło: Policja Garwolin
Oceń: Zdarzenie na S17: Piesza na drodze ekspresowej mogła skończyć tragicznie
Zobacz Także


